Dlaczego zdecydowaliście się tworzyć torebki i plecaki przyjazne środowisku? Jaka jest Wasza ideologia i jak narodziła się ta koncepcja?

Pomysł na plecione torebki tak naprawdę narodził się jednego dnia. Kilka tygodni zajęło sprawdzanie najlepszych materiałów i stworzenie pierwszego modelu torebki. Sznurek z recyklingu, którego używamy okazał się nie tylko najlepszym wyborem, ale też przyjaznym dla środowiska. Dodatkowym plusem jest to, że materiał przygotowuje również polska firma! Od jakiegoś czasu staramy się bardziej świadomie podchodzić do tego co nas otacza. Od zdrowszego odżywiania, po mniejsze zużywanie sztucznych materiałów. Podsumowując – najpierw była torebka, która rozbudziła w nas świadomość. Coraz bardziej podoba nam się eko podejście do życia. 

Kto stoi za marką Bohou?

Początkowo działałam sama, teraz za BOHOU stoją dwie osoby – ja i mój mąż Marcin. Może to niektórych zdziwić, ale tak – mężczyzna też potrafi szydełkować. 

Ja, 1,5 roku temu porzuciłam stanowisko na etacie, a Marcinowi tak spodobał się mój tryb pracy i radość tworzenia, że również postanowił zakończyć swoją karierę managera restauracji i dołączyć do mnie.

 

Czy kiedykolwiek żałowaliście z Marcinem decyzji o porzuceniu stanowiska na etat? Co tak naprawdę daje Wam prowadzenie własnego brandu? 

Zdecydowanie to była najlepsza decyzja w naszym życiu (może oprócz ślubu haha ). Prowadzenie własnej firmy/własnej marki to zupełnie inne życie! I ta satysfakcja, że coś tworzymy od początku do końca sami… Poczucie niezależności , spełnienie i praca w dogodnych nam godzinach czy dniach to coś czego nie zamienilibyśmy na pracę na etacie.

Poczucie niezależności , spełnienie i praca w dogodnych nam godzinach czy dniach to coś czego nie zamienilibyśmy na pracę na etacie.

Co oznacza nazwa Bohou?

Nazwa BOHOU to nic innego jak nawiązanie do stylu boho, który uwielbiam i którym charakteryzują się nasze produkty.

Opowiedz proszę o początkach marki. Pamiętasz może pierwszą sprzedaż, co to było i jakie towarzyszyły temu uczucia?

Szczerze mówiąc, początkowo nie do końca wierzyłam w powodzenie marki. Być może wynikało to ze zbyt małej wiary w siebie. Całe szczęście nie odpuszczałam, a motywacji dodawało mi to,że pierwszymi klientami byli nasi znajomi. Po pierwszym opublikowanym zdjęciu torebki – jeszcze tego samego dnia dostałam kilka zamówień! Ekscytacja i szczęście nie do opisania. Jakiś czas później zrozumiałam, że warto iść dalej i stworzyć swój własny sklep internetowy.

Po pierwszym opublikowanym zdjęciu torebki – jeszcze tego samego dnia dostałam kilka zamówień! Ekscytacja i szczęście nie do opisania.

Skąd bierzecie pomysły na nowe produkty? Co Was inspiruje?

Inspiracją jest przede wszystkim ulica. To co na co dzień widzimy, przetwarzamy na własny sposób. Jednak najważniejsze jest to, żeby nasze produkty podobały się przede wszystkim nam samym. Nigdy nie zrobimy modelu, który „wymusi” na nas moda.

unnamed (18)

Czy możesz zdradzić, który produkt jest najczęściej wybierany przez klientki Bohou?

Naszym bestsellerem jest torebka CROCHET BUCKET BAG. Myślę, że wynika to z faktu, że do tego modelu można dobrać najwięcej dodatków i stworzyć swój własny zestaw

 

 

Czym Bohou wyróżnia się na tle konkurencji?

My stawiamy przede wszystkim na jakość. Zawsze staramy się wybrać najlepsze materiały. Dodatkowo – jeśli jest taka możliwość to zawsze wybieramy polskich dostawców (np. metalowe łańcuchy). Na swoich kanałach social media – staramy pokazywać się nas jako twórców – nie tylko gotowe produkty.

Gdzie ukrywają się największe koszty w prowadzeniu sklepu z ręcznie szytymi torbami?

Przede wszystkim jest to czas jaki trzeba poświęcić na zrobienie takich toreb. Drugim z kolei kosztem jest materiał z recyklingu.

Na Instagramie @bohou_bags śledzi Was już ponad 7 tysięcy osób. Wyróżniacie się spójnym i bardzo estetycznym contentem. Jaka jest Wasza polityka prowadzenia mediów społecznościowych?

 

Nigdy się nad tym nie zastanawialiśmy. Wszystkim zajmujemy się sami. Staramy się być po prostu szczerzy w tym co robimy i co przekazujemy dla naszych obserwatorów.

Ja kocham robić zdjęcia. Uwielbiam też zastanawiać się nad nowym miejscem, stylizacją. Marcina musiałam nauczyć cierpliwości w ich tworzeniu ale chyba już to polubił. 

 

 

Staramy się być po prostu szczerzy w tym co robimy i co przekazujemy dla naszych obserwatorów.

Czy Instagram generuje Waszej marce sprzedaż?

Tak, jak najbardziej. Głównie skupiamy się na nim.

Jaka jest klientka Bohou?

Na pewno jest to dziewczyna/kobieta, która lubi się wyróżniać.

Ostatnio, pijąc poranną kawę, widziałam Waszą markę w programie Pytanie Na Śniadanie. Przede wszystkim wielkie gratulacje! To spore wyróżnienie i osiągnięcie. Jestem bardzo ciekawa jak udało Wam się dotrzeć do telewizji i jak wyglądało to doświadczenie.


Bardzo dziękujemy. Mieliśmy to szczęście, że zauważyła nas stylistka, która przygotowywała stylizacje w programie. To było zdecydowanie cudowne przeżycie widząc swoje rękodzieło w telewizji. Chociaż nie ukrywam, że też niemały stres – jak torebki będą wyglądać w telewizji, czy wszystko będzie do siebie pasować itp.

 

Czy po programie zauważyliście nagły skok zainteresowania marką, lub zwiększoną sprzedaż?

Niestety, ale telewizja skrzętnie ukrywa logo firm . Mimo wszystko, bardzo się cieszymy, że mogliśmy się pochwalić tym doświadczeniem wśród naszych odbiorców, których jest już naprawdę dużo!

To było zdecydowanie cudowne przeżycie widząc swoje rękodzieło w telewizji.

Co uważasz za największy sukces Waszej marki?

Duża i zaangażowana społeczność na social media. Mamy fajną relację z wieloma naszymi klientkami, którzy do nas wracają. Z niektórymi nawet codziennie rozmawiamy! To jest właśnie nasz największy sukces – lojalne i powracające klientki.

A jaka była najgorsza rzecz jaka przytrafiła się marce?

Z biegiem czasu mogę stwierdzić, że nie było takiej rzeczy, która negatywnie zadziałałby na nas czy na rozwój naszej marki. Mamy nadzieję, że tak już zostanie.

Gdyby Bohou Bags był człowiekiem, jakbyście opisały jego osobowość?

Odważny/a i pracowity/a. 

Z perspektywy czasu, jakie było największe ryzyko, które podjęliście w prowadzeniu brandu? Było warto?

Nie wiem czy można nazwać to ryzykiem, ale był pewien moment który nas dosyć stresował. Nie tak dawno temu postanowiliśmy na naszych kanałach social media, pokazać kto stoi za marką BOHOU.

Nie chcieliśmy być kolejną marką, która pokazuje tylko produkty. Dopiero się tego uczymy, ale chcemy coraz częściej pokazywać jak wygląda tworzenie w naszej firmie, z jakimi „problemami” stykamy się na co dzień i kim w ogóle jesteśmy.

Po oficjalnym przestawieniu się spotkaliśmy się z takim odzewem, którego się w ogóle nie spodziewaliśmy… Było bardzo pozytywnie! Post przebił rekord wyświetleń i komentarzy. Do tej pory otrzymujemy prywatne wiadomości z gratulacjami i bardzo miłymi słowami. My sami nie możemy w to uwierzyć, jak, tak naprawdę obcy ludzie potrafią dać tyle ciepła i motywacji.

Nie chcieliśmy być kolejną marką, która pokazuje tylko produkty.

W jaki sposób Shoplo pomaga Wam w codziennym prowadzeniu biznesu?

Przede wszystkim – na początku nie musieliśmy się martwić o duże opłaty związane ze stworzeniem strony. Podłączenie szybkich płatności, ustawienie szablonów e-mail itp. było bardzo łatwe, więc stronę stworzyłam w ciągu jednego dnia.

W codziennym prowadzeniu naszego sklepu – Shoplo pomaga nam przede wszystkim swoją intuicyjnością. Ja uwielbiam zmieniać wygląd naszej strony, a to zajmuje dosłownie chwilkę. Naprawdę bardzo fajną opcją jest to, że gdy mam jakiś problem z ustawieniem czegoś nowego na stronie, to mogę zgłosić się do Shoplo i zawsze szybko uzyskuję pomoc.

Co daje Wam największą motywację do działania?

Zdecydowanie nasi klienci, którzy bardzo często po zakupie odzywają się do nas z feedbackiem dotyczącym naszych torebek.

Niektóre Panie potrafią zadzwonić do nas i zachwytem dziękować za torebkę! Raz zdarzyło się nam odebrać telefon od starszego Pana, który pogratulował pomysłu i opowiadał jak zachwycona prezentem jest jego żona.

Często też słyszymy, że Panie zaczepiane są przez inne kobiety na ulicy z pytaniem „skąd ma Pani taką torebkę?”. To właśnie daje nam ogromną motywację!

Jedna biznesowa rada, dla osób, które chcą wystartować ze swoim sklepem internetowym?

Wierzyć we własne projekty i nie dopuszczać negatywnych myśli, że „coś pójdzie nie tak”.

Dziękuję za rozmowę.