Aż 71% sprzedawców, poza swoim sklepem, sprzedaje w innych miejscach. Z drugiej strony, 60% uważa, że ich główne problemy biznesowe związane są ze sprzedażą wielokanałową.

Materiał bonusowy: Pobierz nasz ebook i sprawdź, jakie funkcjonalności powinna mieć nowoczesna platforma e-commerce!

Projektując ubrania lub tworząc produkty Do it Yourself masz wiele możliwości sprzedaży. Możesz wykorzystać Etsy, eBay, Amazon, Dawandę, Folksy, Facebooka czy własny sklep internetowy. To tylko kilka możliwych miejsc – są ich setki. Zanim zdecydujesz się, co wybrać, musisz się nad tym dobrze zastanowić.

Zazwyczaj mówi się, że sprzedawca powinien być wszędzie tam, gdzie jego klienci. To bardzo idealistyczne podejście, ale życie jest nieco bardziej brutalne. Sprzedaż we wszystkich kanałach byłaby najlepszym rozwiązaniem, ale jest również inne droga. I nie chodzi tylko o inwestycję finansową, ale również inny (może nawet cenniejszy) zasób –  czas.

Na co więc zwrócić uwagę? Jakie są plusy i minusy sprzedaży w wielu kanałach?

Zalety sprzedaży wielokanałowej

Zalety sprzedaży w wielu kanałach są oczywiste. Więcej kanałów = więcej potencjalnych klientów = lepsza rozpoznawalność marki = większa sprzedaż. Internet jest bardzo rozproszony, więc oferując swoje produkty tylko w jednym kanale docierasz do naprawdę wąskiego segmentu odbiorców.

Wystarczy spojrzeć na statystyki – Etsy w tym momencie gwarantuje dotarcie do ponad 55 milionów zarejestrowanych użytkowników, eBay 160 milionów, Amazon 270 milionów. A to tylko 3 markeplace’y. Oczywiście, nie każdy z kanałów będzie pasował do Twojego biznesu, więc dobrze się zastanów, które wykorzystasz.

Warto także dodać, że wszystkie platformy tego typu nieustannie zyskują coraz większą popularność. Spójrz na statystyki Google Trends, które świetnie to obrazują.

etsy google trends

Etsy – Google Trends

dawanda google trends

Dawanda – Google Trends

amazon google trends

Amazon – Google Trends

Wady sprzedaży wielokanałowej

Niestety, jak to w życiu bywa, nie wszystko jest tak proste, na jakie wygląda. Gdyby sprzedaż w wielu kanałach była tak łatwa i cudowna, wszyscy sprzedawaliby za pośrednictwem różnych platform, a tak się nie dzieje. Dlaczego? Wszystko rozbija się o to, że wystawienie produktów w różnych miejscach może być naprawdę problematyczne.

Po pierwsze, zarządzanie magazynem w tym modelu jest koszmarem. Nie możesz synchronizować ze sobą wszystkich kanałów, co oznacza, że po każdej sprzedaży musisz oddzielnie logować się do każdej platformy i ręcznie zmieniać stany magazynowe. To bardzo uciążliwe i niezwykle absorbujące.

Po drugie, nie możesz dodać produktów do platform sklepowych za jednym zamachem. Zawsze musisz logować się do każdej oddzielnie, dodać opis produktu, zdjęcia i wypełnić cały formularz.

Po trzecie, nie masz dostępu do listy wszystkich swoich klientów w jednym miejscu. To problem nie tylko ze względu na dostawę, ale również utrudnienie w tworzeniu zintegrowanych kampanii marketingowych. Budowanie relacji z klientami i zyskiwanie ich lojalności staje się więc dużo trudniejsze. To znaczy, że nie zarabiasz tyle, ile byś mógł.

I po czwarte, trudno zrozumieć, co i gdzie faktycznie działa. Nie masz dostępu do wszystkich statystyk w jednym miejscu, więc analiza ROI i skuteczności kanałów jest bardzo trudna. Biorąc to pod uwagę, optymalizacja sprzedaży staje się prawie niemożliwa.