www.szwendamsie.pl to sklep z wyjątkową koncepcją, czy możesz nam o niej opowiedzieć. Jaka idea stoi za waszym sklepem?

Szwendam się inspiruje do podróży, tworzy nieszablonowe produkty o wysokiej jakości, a także skupia wokół siebie ludzi, którzy podobnie jak my lubią aktywny styl życia. Pragniemy być bliżej natury, marzymy o częstym podróżowaniu. Dążymy do tego, aby połączyć pasję z życiem codziennym. Chcemy stworzyć kompletny projekt, w którym podróżowanie, projektowanie ubrań, tworzenie treści na bloga i social media, będą przeplatały i łączyły się w całość. Jeśli mielibyśmy opisać to jednym zdaniem, brzmiałoby ono następująco …

Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu.

Z tą różnicą, że my jej nie wybieramy, a staramy się ją stworzyć od podstaw :).

Opowiedz proszę o początkach marki. Pamiętasz może pierwszą sprzedaż, co to było i jakie towarzyszyły temu uczucia?

Pierwszy pomysł, w tym nazwa i bardzooo ogólny zarys, zrodził się ok. 5 lat temu. Szybko trafił jednak w zapomnienie, gdyż przerastał on wówczas nasze możliwości. Po dwóch latach, w czasie spotkania na Bulwarach Wiślanych w Warszawie wróciliśmy do koncepcji stworzenia Szwendam się. To, co kiedyś stanowiło barierę, przy odrobinie szczęścia i wysiłku było do zrobienia!

Wkrótce rozpoczęły się poszukiwania szwalni, która podjęłaby się współpracy. Początkowo chcieliśmy wyprodukować niewielką ilość koszulek, tak, żeby sprawdzić, czy “pójdą”. Przygotowana kwota na start szybko okazała się niewystarczająca. Trzeba było zainwestować dwa razy więcej niż w pierwotnym planie. Po 3 miesiącach powstała mini kolekcja 5 koszulek z podróżniczymi motywami m.in. górskimi i wspinaczkowymi. Częściowo były to starsze ilustracje, które czekały na swój moment. Po drobnych modyfikacjach dostosowałem je do druku na odzieży. Okazały się świetnym “poligonem doświadczalnym” i wskazały nam dalszy kierunek rozwoju. Co ciekawe, pierwsze zdjęcia produktów powstały w moim pokoju na tle białej ściany, a rolę lamp studyjnych pełniły wszystkie źródła światła jakie były w mieszkaniu.

Pierwsze zamówienia mailowe pojawiły się w przeciągu kilku dni od premiery. To wspaniałe uczucie, gdy wiesz, że twoja praca/projekt staje się obiektem czyjegoś zainteresowania. Pomimo pojawiających się zamówień, otwarcie pozostawiło pewien niedosyt. Zdaliśmy sobie sprawę, że przed nami jeszcze długa droga. Jak się później okazało, brak zautomatyzowanego sklepu internetowego stanowił sporą barierę dla naszych klientów.

Kto stoi za marką Szwendam Się?

Szwendam się to dwie osoby: Łukasz i Przemek. Kumplujemy się od 18 lat, czyli całkiem długo, jak na 30-latków. W firmie pełnimy uzupełniające się role. W dużym skrócie: Łukasz zajmuje się projektowaniem, warstwą wizualną marki oraz produktem, a Przemek social media, tworzeniem treści oraz zamówieniami.

Warto również wspomnieć o osobach, które nas wspierają: rodzicach, przyjaciołach i znajomych, a także o naszych klientach i fanach podsyłających nam zdjęcia ze swoich wojaży w koszulkach Szwendam się 🙂

Od kiedy istniejecie na rynku?

Fanpage wystartował w wakacje 2015 r. Budowanie społeczności zajęło nam kilka miesięcy. Kolejne lata, to ciągłe rozwijanie marki po godzinach. Na co dzień pracowaliśmy na etatach w różnych firmach i różnych miastach, a Szwendam się było realizowane po godzinie 20. Prowadzenie sklepu na odległość, do tego z podzielonym magazynem było nie lada wyzwaniem. W końcu padła decyzja, że od początku czerwca br. weźmiemy się na poważnie za Szwendam się. Od tego momentu widać duży progres.

Dlaczego zdecydowałeś się na stworzenie własnej marki? Czy było warto, czy kiedykolwiek żałowałeś tego kroku?

Czasem zastanawiam się skąd bierze się potrzeba/zamysł budowania własnej marki. W naszym przypadku jest to chęć pracy na własny rachunek, w zgodzie z własnymi przekonaniami i w stylu, który nam odpowiada. Dla projektanta tworzenie nowych rzeczy jest czynnością naturalną, dlaczego więc nie tworzyć pod własnym szyldem? Jeśli czegoś żałowaliśmy, to tylko tego, że zdecydowaliśmy się tak późno na ten krok.

Pochwalisz się największym sukcesem Szwendam Się?

To zależy, co rozumiemy przez słowo sukces? Jeśli chodzi o różnego rodzaju nagrody, wyróżnienia i rankingi, to nie mamy takich osiągnięć. Nie przykładamy zresztą do nich uwagi. Dużo bardziej cieszą nas pozytywne opinie naszych fanów i to, że funkcjonujemy w świadomości, jako marka godna zaufania.

Za swój największy sukces uważamy stabilny rozwój i fakt, że cały czas wprowadzamy świeży asortyment. Każdy nowy produkt jest ciepło przyjęty, a to działa na nas bardzo motywująco i zachęca do dalszych działań.

A jaka była najgorsza rzecz jaka przytrafiła się marce?

Hmm … chyba jeden model koszulki, który okazał się totalną klapą. Prawdopodobnie dlatego, że był zbyt “amerykański”. Wyprodukowanych zostało kilkadziesiąt sztuk tych koszulek, a z całego nakładu udało się sprzedać zaledwie kilkanaście i to w wielkich trudach :). Na szczęście, było to na samym początku, a z tamtej sytuacji wyciągnęliśmy konkretne wnioski. Także nie ma tego złego …

Jak wygląda cały proces produkcyjny od pomysłu po finalny projekt?

Wszystko zaczyna się od pomysłu na wzór/produkt. Na tym etapie trzeba wstępnie ocenić, czy ma on potencjał w naszej marce i czy warto w niego inwestować czas. Następnie robimy już projekt na czysto, szukamy najlepszego rozwiązania produkcyjnego tj.: stosunku ceny do ilości i techniki wykonania. Gdy produkt jest już gotowy, zaczyna się część, w której tworzymy materiały reklamowe: opisy, zdjęcia, grafiki, czasami prezentacje.

W sumie jest to dość długi proces składający się z małych elementów, wymagający indywidualnego podejścia do każdego produktu. W sprawnych warunkach zajmuje ok. 3-4 tyg. zakładając, że nic się nie wysypie po drodze, ale to już temat na osobny wywiad : )

Gdzie produkujecie swój asortyment?

Współpracujemy z wieloma zakładami specjalizującymi się w świadczeniu różnych usług.
Jeden punkt zajmuje się produkcją dzianin, w innym miejscu odbywa się krojenie i szycie, a w kolejnych wykonywane są nadruki i metki. Zanim z tych komponentów powstanie gotowy produkt, muszą się one nieco poszwendać i odwiedzić kilka miast. Wszystkie zakłady, z którymi współpracujemy znajdują się w Polsce, z czego jesteśmy niezmiernie dumni.


Czy możesz zdradzić, który produkt jest najpopularniejszym i najchętniej kupowanym?

Obecnie najchętniej po nasze produkty sięgają młode kobiety. Ogromną popularnością cieszą się koszulki damskie z motywami podróżniczymi np.: koszulka Dolina Gąsienicowa oraz koszulka z niedźwiedziem brunatnym. Panie bardzo często podsyłają nam zdjęcia w naszych koszulkach z najodleglejszych zakątków świata. Jest to miłe, a także świadczy o zaufaniu i wysokiej jakość naszych turystycznych bluzek.


Skąd bierzecie pomysły na nowe produkty? Co Was inspiruje?

Pomysły często pojawiają się spontanicznie. Na pewno inspiracją są sporty, które uprawiamy oraz odwiedzone miejsca. Bezcenne są również podpowiedzi klientów, chętnie słuchamy ich opinii i pomysłów. Jeśli chodzi o sam styl, to czerpiemy ze skandynawskiej szkoły projektowania, czyli oszczędnie, bez przepychu i niepotrzebnych kolorów. Dewiza less is more znajduje odbicie w naszych projektach. Zbieramy próbki, materiały i różne dodatki. Czasem materiał, który przypadkiem wpadnie w ręce, przez swoje właściwości, czy charakter, momentalnie inspiruje do powstania nowego projektu.

Kim jest klient Szwendam Się?

Jest to osoba młoda i świadoma. Często podróżująca. Nie bojąca się wyzwań, która chce czerpać z życia jak najwięcej. To osoba, dla której odwiedzane miejsca stanowią coś więcej niż tylko punkty do odhaczenia i zaczekinowania na Fb. Ich podróże wiążą się z emocjami, przeżywaniem chwili, poszukiwaniem nowych doświadczeń i poznawaniem obcych kultur. Jednym słowem prawdziwy włóczykij.

Prowadzicie bloga o tematyce podróżniczej. Skąd taki pomysł? Jaka stoi za tym idea?

Nasz blog szwendacza pełni kilka funkcji. Przede wszystkim jest pewnego rodzaju pamiętnikiem z podróży. Można znaleźć w nim relacje i fotorelacje z naszych wojaży, zarówno tych mniejszych i bliższych, jak i tych większych i dalszych. Lubimy robić różnego rodzaju zestawienia i rankingi, takie wpisy niesamowicie inspirują do podróży. Duży nacisk stawiamy na wpisy pełne ciekawostek, gdyż chcemy również edukować czytelników. Uważamy, że nasz blog szwendacza jest idealną lekturą do porannej kawy. Stawiamy na własne, unikalne treści, wg. zasady równowagi – daj coś od siebie, a zwróci ci się to z nawiązką : )

Jakie macie podejście jeśli chodzi o prowadzenie mediów społecznościowych?

Media społecznościowe są dla nas niesłychanie istotne. To właśnie tam zaczęła się nasza przygoda ze Szwendam się. Pomimo, że Facebook pozmieniał algorytmy i wszyscy zanotowali ogromne spadki zasięgów, to w naszym przypadku jest on nadal podstawowym kanałem marketingowym i komunikacyjnym. Nasz fanpage na Fb polubiło 60 tys. osób. Mając tak rozbudową społeczność, należy poświęcić jej sporo czasu i uwagi. Jest to bardzo pracochłonne, ale efekty są widoczne gołym okiem. Prowadząc Fb staramy się zachować  równowagę w doborze contentu. Nie chcemy zasypywać fanów wpisami czysto sprzedażowymi. W najbliższym czasie nie przewidujemy, aby jakieś inne medium zdetronizowało Fb, chociaż z uwagą obserwujemy rynek.


Na Instagramie @szwendamsie zgromadziliście prawie 6tys. Obserwatorów. Czy Instagram generuje dla Was sprzedaż?

W naszym przypadku Instagram nie generuje dużej sprzedaży, ale mimo wszystko jest dla nas bardzo ważny. Stanowi fundament naszego lejku sprzedażowego. Zaciekawia i buduje zaufanie oraz pozwala zapoznać się z marką. Unikamy wrzucania tam treści typowo sprzedażowych. Nie stosujemy reklam agresywnych, wolimy prezentować nasze produkty za pomocą zdjęć nadesłanych przez fanów.

Instagram dobrze sprawdza się, jako narzędzie do poznawania opinii o nowych produktach. Traktujemy go również jako backstage marki, pokazujemy szkice projektów, proces dostawy, a także używamy go, by relacjonować nasze podróże.

W Waszym asortymencie oprócz t-shirtów znajdziemy akcesoria, dodatki do domu, a nawet biżuterię! Oczywiście wszystko w klimacie podróżniczym 🙂  Czy możecie zdradzić jaki dodatek jest najchętniej wybierany przez Waszych klientów?

Bazą i corem Szwendam się są w tej chwili koszulki turystyczne. Najchętniej wybieranym dodatkiem są  bransoletki podróżnicze oraz retro kubki emaliowane. Dostrzegamy pewną zależność, ludzie dobierają drobiazgi do większych zakupów, żeby dobić do kwoty gwarantującej darmową wysyłkę.

W jaki sposób Shoplo pomaga Wam w codziennym prowadzeniu biznesu?

Wybór systemu tzw. silnka sklepu internetowego to bardzo ważna sprawa. Osoby chcące stworzyć sklep od podstaw, tracą mnóstwo czasu i pieniędzy, a efekt końcowy może nie być zadowalający. W Shoplo wszystko jest przejrzyste, intuicyjne a przede wszystkim – szybkie. Sprzedawców takich jak my, na pewno cieszą proste rozwiązania, jak choćby dodawanie zdjęć za pomocą drag&drop i łatwe dostosowywanie szablonów. Niewątpliwym plusem Shoplo jest wykonywanie operacji/zmian które oddziałują na wiele produktów naraz. Wyobraź sobie, że musimy wykonać tą samą czynność dla każdego produktu osobno, można oszaleć :). Dzięki ustawieniom Shoplo czas obsługi każdego zamówienia ulega skróceniu m.in. za sprawą dostępnych aplikacji, za które nie musimy płacić.


Jedna biznesowa rada, którą chciałbyś usłyszeć startując, to …?

Jest jedna i składa się z 4 głównych elementów 🙂

Produkt / Produkcja / Marketing / Obsługa klienta .

To takie filary, na których opiera się niejeden biznes. Jeśli wszystkie masz obcykane – działaj!


Jakie miałbyś rady dla marek, które dopiero startują i szukają sposobów na przyciągnięcie nowych klientów do swojego sklepu?

Unikalny produkt jest kluczem do kolejnych działań. Nie ma nic gorszego do zareklamowania niż produkt, który nie ma wyraźnych cech, jest nijaki, czy też powtarzalny. Można wtedy przepalić bardzo dużo pieniędzy na reklamę, a efekty będą mizerne. Dbaj o detale, małe smaczki cieszą i są doceniane! Pamiętaj, by dopracować i zoptymalizować swój sklep. Czemu? Możesz mieć super produkt, ale nikt nie będzie chciał go kupić, bo droga do kasy będzie drogą przez mękę :).

Czy możesz opowiedzieć choć trochę o planach na przyszłość?

W pierwszej kolejności pojawią się nowe wzory koszulek z nadrukami typu full print. Będą to koszulki termiczne nadające się do uprawiania różnych sportów m.in. trekkingu, biegania, czy jazdy rowerem. Póki co w naszej ofercie mamy dwie takie koszulki (w wariantach damskim i męskim), ale w najbliższym czasie chcemy mocno rozwinąć tę kategorię. Przed Bożym Narodzeniem pojawi się coś ekskluzywnego w zakładce “akcesoria” oraz coś ciepłego w zakładce “dla domu”. Na wiosnę wprowadzimy funkcyjne akcesoria i zorganizujemy krótkie wypady weekendowe. Fajnie byłoby poszwendać się większą ekipą i porobić coś ciekawego 🙂